O Chopin Boutique B&B

 

Śniadanie

Jest okazją do poznania nie tylko nowych trendów slow food, ale również globtroterów, szukajacych autentyzmu a nie glob hotelu.

Pani Bożenka wypieka ciasto, bez krzty pszennej mąki i glutenu, Marlena dowozi prawdziwe, niepasteryzowane mleko. Zielononóżki z okolic Milicza dostarczają bezcholesterolowych jaj a dżemy, powidła i konfitury wytwarza cały zespół, bo sezon na owoce jest krótki a zapasy trzeba zrobić na cały rok.

W sezonie szczypior pochodzi z naszego ogrodu na dachu. Aby warzywa były ECO przystąpiliśmy do Warszawskiej Kooperatywy Spożywców (Citizen Suported Agriculture). Śniadanie jest dla nas bardzo ważne więc nie sposób opisać tu wszystkich zabiegów, aby na słynnym bufecie „Tulipan” pojawiły się potrawy z najwyższej półki. Śniadaniowy długi, wspólny stól Jindricha Halabaly to miejsce codziennych spotkań, dyskusji i coraz częściej wystepów artystycznych. Nasz B&B polubili artyści. Goszczą nie tylko pianiści ale i muzycy innych specjalności: aktorzy, poeci oraz malarze. Cenią sobie też etiopską kawę Kulczyckiego specjalnie dla nas paloną przez rodzinną firmę „Pożegnanie z Afryką”.

Breakfast room j

 

1-2360 1-2391 1-2404 1 (13 of 15)

 

Ekologia

Segregacja odpadów: na długo przed oficjalnym rozpoczęciem w Warszawie segregacji robiliśmy to we własnym zakresie. To zobowiązanie wobec Matki Ziemi. Eksperymentujemy z kompostowaniem, kupujemy żywność w dużych pojemnikach, używamy szklanych opakowań.

Woda mineralna Buskowianka z najstarszego polskiego uzdrowiska, podawana jest w szkalnych, zwrotnych butelkach.

Kwiaty i ogród to nasza chluba i misja, ale nieraz i źródło niezgody – jak choćby z Senatem RP, któremu nasze pomidory i ogórki przeszkadzały do tego stopnia, że gdyby nie seria artykułów w Gazecie Wyborczej kto wie, czy nie trafilibyśmy za kratki…

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,14343799,Dosc_wojny_z_Senatem_o_pomidory__Bedzie_zgoda_.html

Oszczędność energii – oświetlenie diodowe, najmniej jak to możliwe klimatyzacji, a dużo świeżego powietrza w wysokich pomieszczeniach, na zimę zaś ogrzewanie z elektrociepłowni

Drewniane podłogi – nie lubimy roztoczy stąd nie przykrywamy podłóg tam gdzie nie jest to konieczne, a jeśli już dywany są to muszą znosić częste pranie

Meble z epoki – wykonane przez rzemieślników w czasach gdy powstawała nasza kamienica. Te najbardziej nam odpowiadają. Są prawdziwe, drewniane, wiele widziały, a co najważniejsze długie godziny gładzone były reką mistrzów. Wciąż to widać! W zniszczonej Warszawie nie ostało się wiele mebli, zwozimy je więc z innych miast Polski, Czech i Włoch. Mamy najwiekszą w Polsce kolekcję mebli Jindricha Halabaly – słynnego projektanta z Brna.

Naczynia – powidła smażone w miedzianych rondlach. Dlaczego arystokracja żyła dłużej? Bo lepiej sie odżywiała i korzystała z opieki lekarskiej? Może i tak? Ale przede wszystkim choć nieświadomie, przedłużała sobie życie uśmiercając srebrem miliony bakterii. Jadała bowiem ze srebrnych naczyń srebrnymi sztućcami. Podobnie jak srebro, miedź też brutalnie rozprawia sie z bakteriami. Teraz wiesz dlaczego w starych rondlach smażymy nasze powidła i konfitury…

Rowery – Warszawa na piechotę jest za duża a samochodem sztuczna, bo on jeździ jak pociąg po torach. A my polecamy Warszawę, do której się wchodzi kuchennymi drzwiami „from the back door”. Ścieżki rowerowe biegną wałem przeciwpowodziowym, wśród rozlewisk praskiego brzegu, zaułkami Powiśla. Rowery można u nas pożyczyć a także wybrać się na wycieczkę rowerową naszym z przewodnikiem.

DSC_0056EXIF_IMGrowery

 

Kamienica – krótka historia

Architekt Edward Eber, po 7 latach pracy w Niemczech przywiózł do Warszawy nowy styl – berliński modernizm. Gdy przy Smolnej 14 zbudowano w 1910 roku pierwszą kamienicę, lamentom nie było końca. Jak można tak zohydzać Waszawę, pisali obrońcy secesji? Ich głos szybko został jednak zapomniany i do nowoczesnych wnętrz wprowadzili sie majętni lokatorzy. Wśród nich przywódca obozu narodowego Roman Dmowski, Prezydent II Rzeczpospolitej Stanisław Wojciechowski, hrabia Jerzy Plater, znamienici adwokaci, lekarze i przemysłowcy. Kamienica w 5 lat po zbudowaniu przeżyła pierwszy wielki wstrząs przy wysadzeniu Mostu Poniatowskiego. Jeszcze większy w czasie ponownego wysadzenia mostu w czasie II Wojny i działań powstańczych. Do dziś nie zostało odbudowane jej najwyższe piętro spalone w czasie wojny. Mimo tych trudnych kolei losu i powojennej dewastacji, kamienica uchodzi nadal za jedną z najokazalszych w Warszawie.

smolna_14